Natalia Mikołajczuk i Tania Alipczikowa – „Hideouts” / „Kryjówki”

 /dwie odrębne fotoksiążki spięte jedną obwolutą/

 

Natalię Mikołajczuk i Tanię Alipczikową dzieli ponad 800 kilometrów, ale łączy podobny wiek, styl życia, wrażliwość. Żyją w państwach, które oddziela granica strefy Schengen, ale łączy doświadczenie komunizmu. Niezależnie od siebie zadawały sobie pytania: skąd pochodzę? Co mnie ukształtowało? Co jest „moje”, a co zostało mi narzucone? Jaki wpływ miała na mnie przestrzeń, w której dorastałam? Jaki wpływ ma na mnie dzisiaj? To pytania, które można zignorować jako wstydliwie banalne lub skonfrontować się z tym, jak w istocie są trudne, ważne i niepokojące.

Obie autorki użyły fotografii, aby poszukać własnych odpowiedzi.
Obie zwróciły się w kierunku przeszłości, która pozostawia ślad w teraźniejszości – szukały miejsc i widoków, które choć wiążą się z dzieciństwem lub dorastaniem, pozwalają zrozumieć siebie współcześnie.
Obie zrealizowały projekty bardzo osobiste, które jednak mają tę właściwość, że dotykają zjawiska potężniejszego niż tylko indywidualna historia – opowiadając o poszukiwaniu siebie, Natalia i Tania opowiadają o tożsamości społeczności i społeczeństw, które je wychowały.

Agnieszka Pajączkowska

(Agnieszka Pajączkowska) Zrealizowałyście projekt pod wspólnym tytułem, jednocześnie składający się z dwóch połączonych ze sobą książek. Ten tytuł to „Kryjówki”. Powiedzcie – przed czym i kto ucieka, przed czym i kto się chowa w tym projekcie?

(Natalia) Kto się chowa? Właściwie nikt się nie chowa, ale trochę jest tak, że w tym projekcie zajęłyśmy się szukaniem swojej własnej tożsamości, odpowiadaniem na dosyć banalne pytania: „Kim jestem?”, „Co mnie zdefiniowało?”, „Jak miejsce, w którym przebywam, albo się urodziłam na mnie wpłynęło?”. Ten tytuł jest właśnie takim nawiązaniem do rzeczy, które gdzieś się schowały, albo które ciągle gdzieś się chowają. Można to różnie oczywiście rozumieć – inaczej w stosunku do zdjęć Tani, inaczej w stosunku do moich zdjęć, ale udało nam się znaleźć słowo, które dobrze opisywało nasze ścieżki poszukiwań. Czyli kryjówki wewnętrzne w relacji do świata zewnętrznego w projekcie Tani i jakieś takie kryjówki ze świata dzieciństwa w moim projekcie.

(Agnieszka Pajączkowska) Natalia, urodziłaś i wychowałaś się na Podlasiu, i tam powstawały zdjęcia do Twojego projektu; Tania, Twoje zdjęcia powstawały w Witebsku i okolicach. Jak to się stało, że obie zaczęłyście szukać odpowiedzi na pytanie o własną tożsamość, właśnie w przestrzeni? W miejscach, które was otaczają?

(Tania) To przypadek. Zarówno, to że wybrałyśmy ten temat, jak i to, że zapoznałyśmy się. Szukałyśmy odpowiedzi na różne pytania i niektóre odpowiedzi udało się znaleźć w przestrzeni, która nas otacza.

(Agnieszka Pajączkowska) Ale były to też miejsca – w obu przypadkach – związane z Waszym dzieciństwem, z Wasza przeszłością, prawda?

(Tania) No tak.

(Natalia) Tak, były związane z przeszłością, chociaż u Tani, trochę bardziej ze światem, który wciąż ją otacza i jest też trochę pamiątką tego, na pokazaniu czego bardzo jej zależało – śladów sowieckości w jej otoczeniu. W moich „kryjówkach”, zdjęciach, to były bardziej takie miejsca, które jakoś mnie zdefiniowały, chociaż na pozór są zupełnie neutralne i można powiedzieć, że są nawet nijakie. Jest to też taka małomiasteczkowa przyroda, która w sumie, niewiele mówi na pierwszy rzut oka, ale jednak można coś z niej wyczytać.

(Agnieszka Pajączkowska) Na pewno sporo można też wyczytać z decyzji związanej z projektem waszej książki, która jest połączeniem dwóch zupełnie odrębnych estetycznie projektów. Posługujecie się fotografią w inny sposób, wybrałyście inne sposoby fotografowania, ale jednocześnie zdecydowałyście, że książka będzie jednym obiektem, jest połączona wspólną obwoluta. Skąd taka decyzja?

(Natalia) Ta decyzja przyszła dosyć naturalnie, chociaż pytanie, czy jest to dobry zabieg, padło w tym projekcie niezliczoną liczbę razy. Książki są razem, ponieważ, moim zdaniem, korespondują ze sobą. Bardzo ważne jest to, że ścieżkę, którą przeszłyśmy, przeszłyśmy razem. Jakby w jakimś dialogu. Oczywiście, mogły być oddzielnie, ale myślę, że przez fakt, że zostały połączone, nabierają głębszego wymiaru.

  • Tytuł Hideouts / Kryjówki
  • Twórczynie Natalia Mikołajczuk & Tania Alipczikowa
  • Rok 2016